Miesiąc: Styczeń 2014
Przez żołądek do serca…
W przygotowywanie posiłków wkładam całe serce… a jak robię to dla moich chłopaków to w dosłownym tego słowa znaczeniu 
To co serwuje ma nie tylko smakować, ale i ładnie wyglądać… a ja staram się, żeby tak było.
Propozycja mojego ostatniego deseru może być inspiracją do zbliżających się walentynek. Gdzieś widziałam zdjęcie podobnego deseru i musiałam zrobić – po swojemu.
Wystarczy: galaretka (czerwona) sztuk dwie.
Białe serduszka to niewielka ilość ciepłego mleka z odrobiną cukru pudru i żelatyny. Zostawione do zastygnięcia w płaskim naczyniu i wykrojone foremką w kształcie serca.
Serduszka przykleiłam do pucharków (od wewnątrz) i zalałam delikatnie galaretką. Do tego bita śmietana, owoce – pycha.

Pomysłem na odrobinę walentynkowych słodyczy mogą być również pyszne maślane ciasteczka np. z dedykacją, takie jak robiłam z Rubenkiem dla dziadków z okazji ich święta
Przepis prosty, a smak ciastek… yummy
Wystarczy zagnieść ciasto z:
ok. 2 szklanek mąki
kostki masła
szklanki cukru
1 jajka
1 łyżeczki proszku do pieczenia, 1 łyżeczki cukru waniliowego i 1 łyżeczki cynamonu
2 łyżek soku pomarańczowego
Ciasto po wyrobieniu należy schłodzić w lodówce, potem wystarczy wałkować i wykrawać dowolne kształty, wrzuć do piekarnika nagrzanego do 180 st. na ok. 8 min. i voila…
Ozdabiamy wg uznania. Ja przed pieczeniem zrobiłam w ciasteczkach dwie dziurki (słomką) przez które przełożyłam wstążkę do zrobienia kokardki
Przy okazji zrobiłam kilka mniejszych ciasteczek do kawy (takie do nałożenia na kubek… dla męża oczywiście)… tu z masą marcepanową 
Tymczasem układam w głowie menu na tegoroczną walentynkową kolację, a właściwie po-walentynkową, ponieważ 14 lutego idziemy na bal 
W ubiegłym roku dla mojego lubego przygotowałam sushi, a dla siebie owoce i czekoladowe fondue… yummy… jak można spożytkować pozostałą ciepłą czekoladę podczas romantycznego wieczoru?… nie muszę podpowiadać 🙂

Pizza time…
W dniu wczorajszym przystąpiłam do rytualnego wypieku pizzy w domowych warunkach (czyt. bez kamienia do wypieku, czy też specjalnego pieca).
To już taka nasza piątkowa tradycja.
Ja osobiście nie jadam. bo nie przepadam, ale mój M. to uwielbia, a moją to już wyjątkowo 
Nieskromnie przyznam, że jest pyszna i zawsze wychodzi.
Skoro już wyrabiam ciasto zostawiam kawałek dla siebie i robię kilka paluszków grissini.
To takie proste… warto spróbować!!!
***
Przepis na ciasto:
300 g mąki
2 łyżki oliwy z oliwek
pół łyżeczki soli
pół łyżeczki cukru
20 g świeżych drożdży
160 ml ciepłej wody
Z podanych składników wyrabiam ciasto do połączenia wszystkich składników. Wyrobione ciasto odstawiam w ciepłe miejsce pod przykryciem na ok. 20 min., aż ciasto przynajmniej podwoi swoja objętość.
Gdy tak się stanie nagrzewam piekarnik do 180 st., ponownie zagniatamy ciasto, rozciągam lub rozwałkowuje na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
Ja spód pizzy smaruje słodkim sosem chilli, posypuję oregano i bazylią i rozkładam składniki (wg upodobania): szynka, salami, pieczarki, pomidory suszone, oliwki i posypuję startym serem.
Tak przygotowana pizze wrzucam do nagrzanego piekarnika, gdzie spędza jakieś 15-20 min. Gotowe
Z tego samego ciasta zrobiłam kilka paluszków grissini. rozwałkowany kawałek ciasta pokroiłam w paseczki i delikatnie zrolowałam. Wrzuciłam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i po upieczeniu pizzy wrzuciłam do piekarnika na ok. 8 min.
Po upieczeniu na każdy paluszek zawinęłam sałatę i szynkę szwarcwaldzką (surowa, wędzona szynka z udźca wieprzowego) nasmarowaną serkiem śmietankowym. Zajadałam grissini zanurzając w słodkim sosie chilli …. yummy
Smacznego !!!
W zdrowym ciele…
W związku z bezustannym trwaniem w swoich noworocznych postanowieniach przedstawiam propozycję na szybkie, pożywne i zdrowe drugie śniadanie.
U mnie jednego dnia jest to sałatka owocowa, drugiego koktajl owocowy lub warzywny.









