F… jak Fryderyk

Rok.

Całe 366 dni z nami.

Robaku malutki… nawet nie zdajesz sobie sprawy, że dopełniłeś nasze życie swoim jestestwem.

Jesteś najsłodszą kinder niespodzianką jaką otrzymałam od losu…
i uwierzcie mi chętnie bym go zjadła… ale niestety osobnik jest wysokokaloryczny… no i świat musi się dowiedzieć o jego istnieniu…

ma mu tak wiele do zaoferowania.

 

kolaz (640x640)

 

Kto miał przyjemność poznać gościa, ten wie jaki z niego przesłodki ancymon.

Jeśli jednak przyjemność ta nigdy Cię nie spotkała, to mam zaszczyt przedstawić:
Jaśnie Pan FRYDERYK…

lat 1

3 niezwykle kąśliwe zęby na pokładzie jamy ustnej…

całe 10 kg żywej wagi…

81cm długości ciała… siatka centylowa szaleje… pediatra też…

włos bujny, niczym u znanego imiennika – guru muzyki klasycznej…

przystojny niesłychanie… co zapewne jest zasługą genów… temperament pewnie też….

dziecko generalnie pozytywnie nastawione do świata i do ludzi….

rozdaje uśmiechy na prawo i lewo… ale ma też zdrowe płuca z których potrafi w pełni korzystać… o czym zapewne wiedzą już sąsiedzi…

krótko mówiąc cud, miód, malina… i to mój CUD!

 

boyy (427x640)

 

Mój Fryderyk, Frycu, Pypciu kochany właśnie skończył rok…
na tą wyjątkową okoliczność życzę Ci synku wszelkich wspaniałości i cudowności…

zdrowia Ci życzę, bo jak ono będzie to z resztą sobie poradzisz z palcem w nosie…

zawsze podchodź do życia z dystansem, bo inaczej się nie da… sam zobaczysz…

nie bój się być freakiem… wyssałeś to z mlekiem matki… to coś fajnego, nie walcz z tym…

czerp z życia pełnymi garściami… zachłannie, nikt nie ma prawa Ci tego zabronić…

rób szalone rzeczy, żeby w przyszłości niczego nie żałować… pozwalam ci na tatuaże i kolczyki w dowolnych częściach ciała… tylko to boli, a ja (mimo olbrzymiej miłości do Ciebie) dorosłemu facetowi całować gagi nie będę!

kochaj bez pamięci i całym sercem… przede wszystkim mamusie… ale obiecuję pozwolić Ci pokochać inną kobietę…

zawsze dawaj drugą szansę… nielicznym możesz dać trzecią, ale czwartej never!

ucz się na własnych błędach… ale nigdy nie mów o nich na głos…

i chociażby nie wiem co…. zawsze, ale to zawsze bądź sobą!

 

smiechy (640x486)

 

Musisz pamiętać, że ja… MAMA będę zawsze przy tobie…

zawsze będę gotowa by podać ci rękę… zarówno przy nauce chodzenia, która przed nami… jak i wtedy kiedy zakręci ci się w głowie, gdy wypijesz pierwszego browara – nie wcześniej jednak niż po 21 roku życia!

Możesz na mnie zawsze liczyć!

Jestem dla Ciebie…

Jestem, bo jesteś…

Kocham cię Pypciu mój, Frycu kochany
Sto lat!

 

pypciu (640x360)

 

PS.

Fryderykowy roczek świętowaliśmy razem z jego kuzynką Lilianą

w ubiegłą sobotę… tę właśnie sobotę, kiedy to z nieba lał się żar tropików, a matka do ogarnięcia miała blisko 30 osób przejętych zarówno solenizantami jak i meczem Polska-Szwajcaria…
emocje były ogromne… a mi się mózg stopił i nie mam prawie żadnych zdjęć z tego ważnego wydarzenia…

oto ile udało mi się uwiecznić z naszych SUPER SŁODKICH pierwszych urodzin:

 

roczniak (355x606)

solenizanci (640x535)

tort (438x640)

podziękowania (640x470)

lizak (416x640)

candy (427x640)

posypki (640x453)

piniata (427x640)

pogromca piniaty (427x640)

prezenty (640x469)