Sylwester z dwójką… dzieci

Już od kilku lat żegnamy rok w swoich wrzoskowych pieleszach.

Trochę z wyboru, trochę z braku laku… 

Bale sylwestrowe już nas nie kręcą, jak dawniej… nie dość, że trzeba wydać na taką okoliczność milion monet, to jeszcze wypadałoby nienagannie wyglądać… jakiś fryz, makijaż, kreacja… i rajstopy… o kurwa rajstopy… niechęć do rajstop to wystarczający argument, żeby nie chodzić na tego typu imprezy… aaa i ten kac dnia następnego… fuck… starość nie radość.

Domóweczki?… a i owszem… ale nie z dziećmi u nogi… a oddać ich w duecie to nie lada wyzwanie.

Dlatego nie narażając dziadków, na stres ostatniego dnia roku… a znajomych na ewentualne straty materialne, pozostaje nam nasza własna domóweczka.

Ostatni dzień roku należy celebrować należycie… z dziećmi lub bez. A jako, że u nas już postanowione i do tego mam kilkuletnie doświadczenie w tego typu imprezach podzielę się z wami przepisem na udanego sylwestra z dzieciakami:

po 1. Musicie zadbać o wyżerkę!!!

Spróbuj nie nakarmić imprezowiczów i bankowo zjebią ci cały wieczór.

Musisz się więc zaopatrzyć w ulubione przekąski niziołków: chipsy, popcorn paluszki – to wiadomo, ale do tego jeszcze coś extra…  jakieś ciacho, galaretki, deserki… plus coś na ciepło…. u nas najpewniej będą to kurczaki w płatkach, które robiliśmy np.  TUTAJ  i bagieta czosnkowa – moje chłopaki uwielbiają!

Dzieciaki pojedzą – mniej fochów – lepsza impreza!

Podniebienia starszych są nieco bardziej wymagające i z tej oto okazji wjedzie sushi i inne robactwo…. i tu pojawia się u mnie już ślinotok… robaki uwielbiam!

po 2. Nawadnianie

Jako, że dzieci z dużym prawdopodobieństwem przyjmą dużą dawkę cukru, będą biegać jak szalone… bez celu… w tą i z powrotem… upoceni po grzywę… takiego osobnika należy koniecznie nawadniać. Najlepiej wodą… ale wiadomo bez soków się nie obędzie… a do tego jest sylwester więc należy się wyposażyć w napoje wyskokowe typu piccolo…. te koniecznie w kieliszkach… plastikowych – niech poczują się jak paniska.

Starszyzna rzecz jasna uraczy się lekkimi, kolorowymi drineczkami, które mają za zadanie zmienić starych w okazę spokoju… i zwyczajnie pomóc przetrwać ten wieczór.

piccolooo

W tym roku nasze trunki będziemy tuningować jadalnym brokatem… będziemy sobie wmawiać, że pijemy magiczne eliksiry, które sprawią, że 2019 będzie przezajebisty 🙂 

brokat

po 3. Dekoracje

Przecież wiecie, że u mnie to punkt obowiązkowy każdej imprezy.

Chyba już jestem zboczona pod tym względem.

Kupuje dekoracje na każdą, nawet najmniejszą okazję… a nawet bez okazji…           Ps. wynajmę piwnice do przechowywania wszystkich moich dupereli!

Wróć…

balony, girlandy, konfetti, słomeczki, kubeczki, miseczki, talerzyki i impreza gotowa. Do tego żarówka disco i pozamiatane 🙂

deko-1

W tym roku stawiamy na blichtr i splendor… złoto i srebro… dużo… wszędzie… tylko o dziwo brokatu nigdzie nie mogę dostać, bo bym się nim cała obsypała….

i błyszczała tak cały wieczór… i pewnie jeszcze kilka kolejnych dni…

Zobaczcie jakie cuda upolowałam na tegoroczną imprezkę

po 4. Stylóweczka

Jesteśmy w domu i możemy śmigać w dresach, czy piżamach… ale umówmy się, jak się trochę odpicujemy, to nie legniemy pod kocem na kanapie i nie będziemy gnić do godziny 24, żeby zaraz po tym pójść grzecznie spać.  

Możemy sobie na przykład zrobić domowy bal przebierańców, albo przyodziać inne odjechane wdzianko i szaleć odrobinę inaczej, niż zwykle.

po 5. Muzyka

No przecież, że bez tego ani rusz. W TV dla każdego coś dobrego… tak pod nóżkę akurat.

My czekamy na zapowiedziany w TVN występ Smolastego… idol pierworodnego. Wiem… powinien wyczekiwać.. nie wiem… Kwiatkowskiego, czy innego guru małolatów, no ale to dziecko jest niereformowalne –  Smolasty Rulez

Zanim zaśpiewa wydziabany, farbowany blondyn na pewno i stara znajdzie jakąś nutę dla siebie… za co z góry przepraszam sąsiadów, którzy jak my – zostaną w domach 🙂

po 6. Atrakcje

Nie wiem, jak wasze dzieciaki, ale moje nieprzyzwoicie szybko się nudzą. Zawsze…. i to wszystkim!

Dlatego, żeby przeżyć jakoś ten sylwestrowy wieczór muszę im zapewnić jakieś atrakcje.

Planuje bitwę „cieszynek Fortnite” – nie pytajcie… zobaczcie na czym to polega… będzie też konkurs z balonami, bierki z paluszków, trafianie popcornem w paszcze, pogramy w jakaś planszówkę no i tańczyć będziemy do utraty tchu.

Resztkami sił zobaczymy jak ludzie, ryzykując utratę kończyn odpalają fajerwerki… a potem wystartuje konkurs kto szybciej zaśnie… i jeśli to nie ja wygram ten konkurs, reszta nocy będzie już na zupełnym chillu…

Tak naprawdę jak spędzicie ten czas zależy tylko od was. My lubimy właśnie tak.

Najważniejsze jednak żeby razem… bez stresu…. w zdrowiu… z uśmiechami na twarzach…

Tego Wam i Sobie życzę zarówno w sylwestrową noc, jak i na wszystkie kolejne dni Nowego 2019 Roku.